Catalan independence referendum

From 30th september 'till 3rd october I have spent a weekend in Barcelona. I was sent there by Krytyka Polityczna to cover independence referendum organized in Catalonia, Spain. Pictures and videos can be found at:

http://krytykapolityczna.pl/swiat/referendum-w-katalonii-korespondencja-z-barcelony-dzien-1/

http://krytykapolityczna.pl/swiat/ue/dzwieki-rewolucji-strajk-w-katalonii/

https://nowe-peryferie.pl/index.php/2017/10/dzis-barcelona-jutro-madryt-warszawa-wydarzenia-katalonii-problem-nas-wszystkich/

jakubszafranski-1.jpg

G20 in Hamburg: Solidarity without Borders

On 8 August 2017, a Solidarity without Borders demonstration took place in Hamburg, Germany. According to the police, more than 20 000 people from all over Europe protested against the G20 global leaders summit organised in the city centre. The protestor’s main demands were: to provide help to asylum seekers, stop environmental exploitation and to condemn the non-democratic policies of Vladimir Putin, Recep Erdoğan and Donald Trump. In contrast to the violent protests seen on previous days, the demonstration passed peacefully through the main streets, ending in the Sant Pauli neighbourhood, although small clashes between police and partygoers occurred in the evening. More at http://politicalcritique.org/in-pictures/2017/g20-hamburg-photos-szafranski-not-only-riots/

POSTPOLITYCZNY SPEKTAKL POD TEATREM POWSZECHNYM

Prawdziwą sceną dla sztuki Klątwa wystawianej w Teatrze Powszechnym jest plac przed jego budynkiem. Teoretycznie jest to doskonała sytuacja dla fotoreportera, któremu wydarzenie podane jest jak na talerzu, ale w praktyce skwer na te dwa weekendowe dni zamienił się w rozgrzaną słońcem patelnię ze skwierczącym postpolitycznym frutti di mare: kazania, modlitwy na kolanach, groźby, pieśni bardów, beznamiętnie idiotyczne przemowy, dziwaczne stroje i emblematy, do tego bicie po twarzy, szantażowanie nagrywaniem video, świece dymne, a w końcu atak kwasem masłowym. Antyfaszystowskie apele Obywateli RP spływały po spoconych plecach kordonu prewencji. Było nam bardzo trudno znaleźć ujęcia, które odpowiadałyby jakiejś sensownej, nie popadającej w cynizm narracji.

 

Liczne i agresywne hasła nacjonalistów skierowane były przeciw sympatykom teatru, ale też przeciwko oficjalnym władzom Kościoła katolickiego, partii rządzącej i Jarosławowi Kaczyńskiemu, którego zwyczajnie lżono dedykując mu piosenkę Zespołu Reprezentacyjnego ze słowami „Nie poradzisz nic bracie mój, gdy na tronie siedzi chuj” zamieniając słowo „chuj” na „prezes”. Nie słyszałem, żeby Kodziarze kiedykolwiek pozwalali sobie na coś takiego.

Założeniem narodowców było oblężenie teatru, co z zasady jest sytuacją niebezpieczną i agresywną. Obywatele RP zarejestrowali swoje zgromadzenie tak, żeby uniemożliwić zablokowanie wejścia do budynku. Obie manifestacje dostały pozwolenie na zajęcie pasów ruchu i miały się podzielić przestrzenią. Przedstawiciele nacjonalistów bardzo sprawnie egzekwowali swoje prawo do demonstracji, jednocześnie posługując się bojówkarzami ONR i Młodzieży Wszechpolskiej, żeby zawłaszczyć teren kontrmanifestacji.

Policja (bez wyposażenia, którego nie miała zapewne po to, żeby nie było im za gorąco, równie dobrze mogli przyjść w trampkach i krótkich spodenkach) wykazała się skandaliczną biernością, strachem i uległością wobec narodowców zaciskając pierścień wokoło Obywateli RP i spychając ich na barierki.

Drugiego dnia było jeszcze gorzej. Pikieta obrońców teatru została zmuszona przez nacjonalistów i policję do przejścia pod wjazd na parking i tam ściśnięta w sposób maksymalnie ograniczający przestrzeń.

Nacjonaliści dostali wolną rękę do operowania na całym terenie skrzyżowania Zielenieckiej i Zamoyskiego, co wykorzystywali w drobnych, ale licznych atakach na osoby, które uznawali za stronników teatru. Kilkunastu prowodyrów i zadymiarzy można było bardzo łatwo zidentyfikować, ale policja olała to zupełnie, a funkcjonariusze Zespołu Antykonfliktowego najpierw stali w cieniu topoli, później gdzieś poszli, a w niedzielę nie pojawili się na miejscu wcale. Wystarczyło podejść do wyrostków (17-18 letnich) z Młodzieży Wszechpolskiej, wylegitymować ich, uświadomić potencjalne konsekwencje, dać poczuć, że są obserwowani. Nic takiego się nie wydarzyło. Efektem były napaści i groźby w stosunku do przechodniów i dziennikarzy.

http://krytykapolityczna.pl/multimedia/fotorelacje/postpolityczny-spektakl-pod-teatrem-powszechnym/

English: 

A demonstration organised by fascist nationalists and Catholic fundamentalists against a staging of the play The Curse (directed by Oliver Frijlic) took place in front of the Zygmunt Hübner Powszechny Theatre in Warsaw on May 27 and 28. Anarchists, Citizens of Poland (Obywatele RP), Kazimierz Lyszczynski Foundation members, and theatre goers came to show their support for the play.

On the day of the demonstration the square in front of the theatre became a de facto scene for the prologue of the play, which was staged later in the building. In theory it sounds like a perfect situation for a photojournalist. Everything you need is handed to you on a plate. But actually the square turned out to be more like a hot pan brimming with a fried post-political mix: sermons, kneeling prayers, threats, singing bards, numb speeches, odd costumes, all seasoned with sucker punches, flares, and finished with a stink bomb.

The search for good shots was as hard as the struggle for a sensible narrative that escapes easy cynicism.

http://politicalcritique.org/video/2017/teatr-powszechny-curse-warsaw-nationalist-protests/

Freski z kościoła akademickiego w Lublinie

Jakoś pomiędzy 10 a 13 rokiem życia mama prowadzała mnie i brata na niedzielne msze do kościoła akademickiego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Kompletnie nie słuchałem o czym się tam mówiło ale za to zawsze, bitą godzinę wpatrywałem się w te fantastyczne freski. Dzisiaj, 20 lat później, budzą u mnie taki sam niepokój jak wówczas. Zwłaszcza postać anioła, który wydaje się mieć skrzydło zamiast ręki. Bardzo chciałbym kiedyś odtworzyć fotograficznie te sceny.

Dzień dobry/Welcome post

Dzien dobry (nie ogarniam jeszcze polskiej czcionki na blogu ale nauczę się). Chciałbym wszystkim zainteresowanym przedstawić moją nową stronę. Historie znajdują się w menu po lewej. Wszystkie zdjęcia jakie robię są dla mnie ważne ale te, które chciałbym tu pokazać najbardziej mnie angażują i wyznaczają kierunek, w którym od lat staram się rozwijać. No i właśnie chciałbym żeby ta strona była żywa i rozwojowa także będę spamował blogiem starając się żeby był ciekawy i możliwie inspirujący. Strona jest po angielsku ale na spodzie znajdują się tłumaczenia opisów na Polski. Dziękuję za uwagę i zapraszam gorąco. /////////////////Queridos amig@s! Dear friends! This is my new website. Please enjoy.

jakubszafranski-55small.jpg